Zabawmy się w grę. Załóżmy że masz do dyspozycji 140 znaków, serwis społecznościowy, jeden z produktów stworzonych przez Stiva Jobsa (Birdman używa oczywiście MacBooka) i właśnie zobaczyłeś genialny film. Absolutne arcydzieło. Filmowy majstersztyk, wymykający się jakimkolwiek kategoryzacjom, schematom, naklejkom, modom i trendom. Zagrany i zrealizowany w sposób zapierający dech w piersiach. Twoim zadaniem jest zrecenzowanie tej historii, ale nie możesz użyć wyświechtanych frazesów typu „filmowe arcydzieło”, „doskonały”, „wspaniały”, „odkrywczy”, „boski”, „zmienia życie na lepsze”. Założę się, że nie potrafisz, więc nawet nie próbuj. Po prostu zobacz Birdmana.

Birdman, reż. i sc. Alejandro González Iñárritu